„Październik”

Tygodnik, znany. Oczywiście w „Państwo Nikt…” najwięcej w rozdziale „Ojczym z żydokomuny”, również w „Autostopem przez Peerel” – te, które o Edmundzie Gonczarskim; ale nie tylko. Pojawia się również z tej okazji np. Jerzy Afanasjew (senior), zabawne.
mr m.

(Jerzy Afanasjew) Na trzecim roku studiów zostałem mianowany nieoczekiwanie redaktorem tygodnika „Po prostu” na UW. Brzmiało to dumnie, ale nie miało nic wspólnego z pracą redakcyjną. Byłem po prostu uczelnianym kolporterem. (…). Moim szefem był kierownik działu miejskiego Egon Gonczarski, który ze swą łysiną nie przypominał studenta i miał tak tragiczną minę, że odechciewało się żyć.

(cyt. z Jarosław Abramow-Newerly „Lwy STS-u”)

„Państwo Nikt…” s. 233-236, 251-260, oraz 282 (Danuta Dąbrowska), 308 (ZSP), 337, 345

Przydatne:
• Dominika Rafalska „Między marzeniami a rzeczywistością: tygodnik »Po prostu« wobec głównych problemów społecznych i politycznych Polski w latach 1955-1957

(a na zdjęciu: fragment oryginalnej koperty, raczej nie papieru firmowego: „Po prostu”, może przed 1955 r. – bowiem: Od 1955 „Po Prostu” ukazywało się jako „Tygodnik studentów i młodej inteligencji”… i miało kolor zielony w winiecie, nie czerwony)