„Lustracja”

…czyli Zbigniew Makowski, Akademia, marksizm-leninizm, koło naukowe, lata 1951/52 – do 1956. Późniejszych kartek, notatek… nie mam; z oczywistych powodów. (Z czasu późniejszego mam niewiele i jednak propagandowe.)

Czy więc mówić „sprawdzam” tej nie naszej przeszłości? Nie: jakim prawem. Tak: dziejów opisywanie. Dylematy. Nie chcę pisać o tamtym Zbigniewie. Wolę, gdy mówi sam.

Państwo Nikt” s. 173


Lustracja to – pozornie – łatwy, do tego efektowny temat; a gdy w rodzinie jeszcze pikantny. Lecz i śliski: własne brudy (?) prane poza domem.
Mam sporo notatek młodego Zbigniewa, gorliwego studenta, aktywnego działacza sekcji estetyki marksistowskiej koła naukowego (czy jak to się nazywało, nieważne) na ASP. Choć to zapewne ułamek tego, co było. Lubił pisać, szkicować, widać nawet po charakterze pisma, zapisu: bawi go kreska, ruch. Pogania nawet. Zapędza? Niekiedy na pewno. Dokąd?
Cóż.

Niżej: jeden tylko zeszyt, chyba nawet nie wszystkie kartki. Notatki. Jest tego trochę więcej. Kto przez nie przebrnie? Kiedy, po co… Przecież wygodniejsza jest prosta recepta: ukąszenie heglowskie. Która niewiele wyjaśnia. (Lub inna, zależnie od wyznawanych ideologii naszych, dzisiejszych.)

Ach, i zauważmy: w tych szkicykach z zeszytu (który zapewne z 1954: „dziesiąta rocznica powstania Polski Ludowej”; ew. z końca 1953 roku) już pojawia się drabina… Tu w opowieści o wojnie; lecz później bardzo częsta w jego obrazach. Czy to drabina jakubowa czy może ta z awansu społecznego?
mr m.



Ten cudzysłów w tytule notki: konieczny jednak, ale:

W rozkwicie zwijania się do niedawna „dobrotliwego” – muszę użyć cudzysłowu¹…
(…)
¹ St. Gromadzki (2015): „W szponach cudzysłowu” nic nie jest wartością

Państwo Nikt” s. 225

ZOB. TEŻ:
„Państwo Nikt. Dzieje ludzi nieważnych”:
• głównie krótki rozdz. „Lustracja”: str. 173-179 oraz incydentalnie strony: s. 104, 163, 171, 198, 201, 203, 355,
• a też „Lewica” 347-374
• i związki rodzinne: s. 204-206; oraz: (rozwód) s. 32, 55, rozdz. „Żona Leonarda” cały (s. 163-171), 194, 209-210, 213, 238-239, 357

PRZYDATNE:
Wojciech Włodarczyk „Socrealistyczny epizod. Warszawa 1933 – Moskwa 1958”

Bezwzględność i brutalność metod młodzieży została po paru miesiącach ograniczona
poprzez podporządkowanie ich akademickich organizacji utworzonym właśnie w uczelniach artystycznych Podstawowym Organizacjom Partyjnym.

(cyt. również w „Państwo Nikt…” s. 204)
• Michał Starczewski „Historia mówiona: od metody historycznej do interdyscyplinarnego podejścia badawczego

Włoska historyczka, Luisa Passerini badała stosunek włoskich robotników do faszyzmu. Ponieważ respondenci często przemilczali kluczowy okres dyktatury lub chowali się za żartami, badaczka doszła do wniosku, że forma wypowiedzi i sposoby unikania odpowiedzi są równie ważne, co opowieści zgodne z oczekiwaniami.

(cyt. również w „Państwo Nikt…” s. 203 – a zwrócił mi na to uwagę Marcin Wilkowski)
• Katarzyna Guczalska Ukąszenie Miłosza. Hegel jako figura retoryczna.

Tak, marksizm jest w metawarstwie historią zbawienia ludzkości.

INNE:
• Jacek Malczewski „Błędne koło” (1895-1897); w zbiorach Fundacji Raczyńskich przy Muzeum Narodowym w Poznaniu.