Kennkarta (1943)

Cioci Bini, Albiny Frączek – zob. wpis „Marynarz warszawski”, tam więcej informacji.



Państwo Nikt…”
• ciocia Binia, Albina Frączek: s. 40, 228, 333, 371, 398-399, 400, 402-404;
• „Marynarz”: s. 120

LINKI:
Karta rozpoznawcza – Kennkarte
UWAGI:
• Interesujące: ta pisownia „Frącek”; a nie, jak np. w zaproszeniu na ich ślub (zob. niżej, 1939): „Frączek”. Może dlatego, że mąż Mieczysław tak był zarejestrowany w obozie? Taki adres / nazwisko pojawia się na kartkach od niego ze stalagu Fallingbostel.
• Ciekawe są też powojenne (1945, 1946) dane zameldowania, stosowano takie rozwiązanie.

(…) po wojnie długo jeszcze służyły za jedyne dokumenty tożsamości a dopiero w latach pięćdziesiątych ówczesne władze zaczęły wydawać dowody osobiste, a kennkarty zdawano i były one przechowywane w teczkach dowodowych w komendach MO, a później przekazano je do urzędów (miejskich,gminnych,dzielnicowych)…
z serwisu: Genealodzy.PL

1939-07-05-marynarz-zaproszenie-na-slub-009-1200pxl