ile może nam powiedzieć jedno zdjęcie?

Strzyżewo, 1946 rok. Kolonie letnie, podpisane też „Nasz dom”; lecz nie idzie tu o dom dziecka, w którym była później (1947-1950).

Mam jakieś zdjęcie: grupa dzieci, dziewcząt. Widzę wśród nich starszą, to Barbara, sporo wyższa. Z tyłu opis, spokojne, pewne pismo:

    …moje ukochane dziewczynki… wizytacja Strzyżewo, lipiec 1946 r. (kolonie letnie).

Oraz notka ołówkiem, inna ręka, niewyraźne: Trylko (…). Nie mogę odczytać. Na zdjęciu jest też pan w średnim wieku, chyba autor opisu: Zdzisław Sieradzki¹, wspominany też w wikipedii przy opisie „Naszego Domu”.

Państwo Nikt…” str. 142


Ale to już z innego zdjęcia, tego niżej. Oba są podobne, ten sam format, przycinanie, opis jedną ręką z tyłu. Oba – to zapewne obóz RTPD (od 1949 jako TPD, stąd pomyłki czy różnice w opisach). Wiedziałem, lecz nie dostrzegałem, że to ten sam zbiór. Że one dotyczą tego samego czasu, miejsca. Dopiero zestawione razem…
Rekonstruowanie z fragmentów. A każdy prowadzi nas do innych, kolejnych życiorysów, jak zwykle.
mr m.

ps.
ach, i Barbara to ta starsza dziewczyna na trzecim zdjęciu, w środku mniej więcej; klęczy przy młodszej, też klęczącej dziewczynce. Jest lato roku 1946 – a więc ona ma tu już 17 lat.



• ¹informacja biograficzna: „Korczakowcy, którzy odeszli” (w: Barbara Puszkin „Warszawa jest moja. Śladami Janusza Korczaka po stolicy”; 2008 r.)

Zdzisław Sieradzki (1913 – 1981), wychowawca Naszego Domu w okresie okupacji, 1945 – 1974 jego kierownik; działacz ruchu korczakowskiego.

• wikipedia: Strzyżewo, jest kilka, dłuższe ustalanie…
• przeczytajmy też „Jesienny blog”, oto klimat, nastroje:

Kierownikiem „Naszego Domu” został Zdzisław Sieradzki, wychowawca z okresu okupacji. Poznałam Go osobiście, bo mieszkałam tu dwa lata. Dla mnie jednak było to: „aż”, bowiem w tym czasie poznałam bardzo wiele ciekawych Osób oraz zrozumiałam, co to znaczy życie w kolektywie a także sama sobie wmawiałam: „że nie jest tak źle, skoro bywa gorzej” Znalazłam się tutaj dlatego, że Mamę moją poznała w Karpaczu ówczesna szefowa RTPD, gdzie Mam pracowała w Domu Sierot zaraz po wojnie. Po kilku miesiącach zobligowana została do skompletowania kadry opiekuńczej dla domów dziecka w całym kraju. Zatem Warszawiankę, czyli moją Mamę… skierowała do stolicy.

• o Zdzisławie Sieradzkim w Archiwum historii mówionej, relacja Kazimierza Wiewióry:

Z bronią było różnie. Sam pamiętam przypadek – nasza podchorążówka – szkolenie, miało miejsce w „Naszym Domu” na Bielanach.

    [Szkolenie prowadził porucznik AK Zdzisław Sieradzki pseudonim „Warszak”. Pracował w „Naszym Domu” jako wychowawca].

„Nasz Dom” jest naprzeciwko CIWF-u. Ponieważ, to był dom dla dzieci, byli wychowawcy, to nasze dowództwo uważało i my również, że tam nie będą nas tropić, bo domu dziecka nikt nie będzie uzbrajał. Tak się złożyło, że całe nasze szkolenie, podchorążówka musiała być do końca w budynku „Nasz Dom”. „Nasz Dom” uzyskał później sławę, że brał udział w konspiracji. W walkach chłopcy nie brali udziału, ale w konspiracji tak.


Państwo Nikt…”
• w książce głównie rozdziały: „Żal” (s. 133-161) oraz „Ma” (s. 273-278; a tam: Kobyłeccy) i nieco w „Nasz dom” (s. 189-225); inne szczególnie polecane strony nt. tego domu dziecka, kolonii, Zdzisława Sieradzkiego – w publikacji: s. 142, 152,