„Sprawiedliwy…”? Może. Albo i nie.

Rysiek z kolegami nad Wisłą. Lekceważyłem te zdjęcia, zdawały mi się „niepoważne”: tu wojna, okupacja – a oni wesoło pływają pychówkami. Wakacje prawie.

Powinienem ujednolicić te wątki o Ryśku, dalej też są. Ale jak? On w Barbary opowieściach wraca nieustannie. Tak, brat zaginął, zapewne zabity. Ale gdzie? Przypomnijmy, co wcześniej pisała.

    Ojciec (…). Mówiono mi, że widział swego syna, mego brata powieszonego z ustami zaklejonymi gipsem.

To „Państwo Nikt…” str. 144-145. Barbara opowiadała zawsze, że Rysiek, jej starszy brat został powieszony na Lesznie. Ale to (chyba) nie on. Nie mój wujek Rysiek.

Kto więc tam wisiał? Kto go wtedy widział? Bardzo wielu ludzi w Warszawie, po to ich tam Niemcy powiesili, ponoć już wcześniej zabitych. Ciocia Marysia Różycka sugeruje dziś (2014), że ojciec mógł widzieć Janusza – kolegę serdecznego Ryśka. To możliwe: na liście jest (jak również wśród więźniów Pawiaka) Janusz Rybakiewicz (ur. 25 VI 1925) – a Rysiek to ten rocznik prawie, rok młodszy (ur. XI 1926). Czy to ten sam Janusz? Wiek się zgadza, data też: 11 lutego 1944.

    Zabrał mnie do domu i przedstawił matce, która była w szoku. Zdecydowali się umieścić mnie w piwnicy na noc. Nie powiedzieli nic ojcu, bo nie wiedzieli, jak zareaguje

.
Sprawiedliwy wśród podwórek Żoliborza.

I to nadal „Państwo Nikt…” str. 145. Ale cytat na końcu z: Waveney Ann Moore „Jewish man secures honor for Catholic teen who saved his life”, Tampa Bay Times (2014). Często cytowane, można znaleźć w Sieci. To wypowiedź – relacja Jerry’ego Rawickiego, urodzonego w Płocku polskiego Żyda, uratowanego przez Janusz Rybakiewicza, przez jego matkę, jeszcze kogoś… Choć bez wiedzy ojca, co jest – w jakiś sposób, w zderzeniu z dzisiejszymi (2018) sporami – zabawne? Nie to słowo, nie ten kontekst.

Nie mając dokąd pójść, Jerzy udał się na plażę nad Wisłą, gdzie poznał kilku rówieśników, z którymi spędził popołudnie. Jednym z kolegów był Janusz Rybakiewicz, któremu Jerzy wyjawił swoje pochodzenie. Janusz zaprosił go do swojego domu i postanowił mu pomóc. Ponieważ obawiał się reakcji ojca, wtajemniczył tylko matkę. Kobieta przygotowała dla Jerzego kryjówkę w piwnicy z węglem.

Natalia Aleksiun, „Historia pomocy – Rybakiewicz Janusz”, 2014.
Tak, na Koloniach WSM były piwnice z węglem, nawet jeszcze po wojnie, bałem się ich; bo to ja chodziłem po węgiel, gdy już podrosłem.

A zdjęcia mego wujka z kolegami¹ nad Wisłą? Pływają², zupełnie jak w relacji wyżej. To pewnie 1943 rok. Mam też inne: Ryśka z kolegą. Od dawna zastanawiam się, czy ten obok niego – to ten Janusz? Czy to późniejszy „Sprawiedliwy wśród narodów świata”?

Na zdjęciu³, siedzą obaj: ten drugi, chyba nieco starszy – czy to on? Wygląda zadziornie. Czy może ja już buduję nową, inną opowieść.

Państwo Nikt…” str. 145
Wszystko niby pasuje, ale pewności żadnej. Tak, żmudne ustalanie dziejów ludzi-Nikt. Tak, sprawiedliwy – taki sam chłopak, jak ci dwaj z mego zdjęcia, zwyczajny.
Koledzy z podwórka.
mr m.

PRZYPISY
¹ – w „Państwo Nikt…” to strony 92 (zdjęcie) oraz 93-95 (szerszy opis)

Są dwa inne zdjęcia, też takie z ząbkowanymi brzegami. Trzech chłopaków, nastolatki – a więc to już czas okupacji – radośnie pływają po Wiśle. (…) Ktoś musiał te zdjęcia robić. Kim jest, był ten ktoś czwarty? Czy przeżył? Nie dowiem się pewnie nigdy. Nie pierwsze.

Kto? I jeszcze: czyim aparatem? Zobaczmy przyp. niżej…
² – na tym zdjęciu jednak, wg relacji znajomego Barbary, jest on: czyli Sylwek Siewicz, dziś już nieżyjący; i oczywiście też Rysiek („Pigmej”) i podobny nieco do hipotetycznego Janusza „Lutek” – Ludwik Patora
³ – w „Państwo Nikt…” to strona 101, Rysiek z lewej