Weterani?

Czy aby? Dziadek był weteranem. Barbara wspomina: chodził na zebrania.

…dziadek – Wacław Zawisławski – poza tym, że był murarzem, weteranem wojennym…

    (…) Poza tym ojciec mój dość dużo czytał, chodził na różne zebrania. Był takim człowiekiem komunikatywnym

Państwo Nikt”, np. str. 71-72

Czy więc to zebranie weteranów? (Dziadek tam jest, to ten pan drugi z lewej z przodu; z krótkim wąsikiem oznaczony niebieskim flamastrem przez Barbarę, dziś już prawie się wytarł. Flamastry z Peerelu są mniej trwałe, niż zdjęcia z II RP, zabawne.)

A jeśli nie… Jak szukać: czy po nazwie zakładu?

W „Leksykonie…” naszego Łozińskiego nie ma. A był fotografem i to chyba zbliżonym do Władzy, do wojska… Jego autorstwa zdjęcia znajdujemy np. w katalogu aukcyjnym „ALBUMY. FOTOGRAFIE PIŁSUDSKI. LEGIONY. WOJSKO POLSKIE ALBUMY”

516. [Warszawa – Gabinet Wojskowy] – Gabinet Wojskowy Prezydenta Ignacego Mościckiego. [Warszawa 1936-1939]. Fot. T. Łoziński. Fotografia gabinetowa…

Może po architekturze sali? Trudne, ale fachowcy są…

Może po składzie prezydium: ktoś z wiedzą, doświadczeniem – na pewno (?) rozpozna jakąś twarz. Jeśli to przedstawiciele władzy… Niżej w minigalerii detal ze zdjęcia, może ktoś?

A może to socjaliści: czy sztandar w środku zdjęcia jest czerwony – tamte materiały fotograficzne mocno zaczerniały czerwień. Czy to tylko ucięte zdjęcie i jego części białej nie widać… To WSM, spółdzielczość, babcia pracowała w kooperatystycznej pralni

Zdjęcia nieopisane: kto i kiedy je wyrzuci, bo nieznane i niepotrzebne? Kupowałem takie na bazarze przy ul. Wolumen w W-wie; ale przestałem, było tego za dużo. Nawet tu, w kraju wielokrotnie niszczonym: niczyja przeszłość.
mr m.