Zdjęcia, których nie ma

Mam tylko dwa zdjęcia z czasu okupacji – na jednym jest Barbara; oba dość banalne. Jedno z nich mogła ona robić: są inni, poza nią, a to ta sama okazja. Jakieś chrzciny? Na zdjęciu wyżej – ona trzyma becik zapewne… Na obu widzimy też jej ojca, Wacława, na tym bez niej – również i matkę Wiktorię, z tyłu stoi.
No i jakaś rodzina. Nie wiem, kto to za nią: może słynna ciotka?

Jeszcze raz ją ujrzałam, już w Pruszkowie. Nie mogłyśmy uniknąć spotkania, wepchnęła mi w rękę słoik topionego przez mamę smalcu, kilka [główek] cebuli. Gdy jechałam do obozu jadłam tę cebulę jak najpiękniejsze jabłka.
(…)
Wtedy, przy spotkaniu [z ciotką] nie rozmawiałyśmy. Ona zdaje się cośtam chciała mówić. Moje milczenie zraziło ją całkowicie. Gdy odeszła nawet nie zauważyłam. Omotana jak grubym płaszczem samotnością, snułam się między tymi wypędzonymi
z piwnic. Trzęsłam się. (…) Pewno tej emanującej ze mnie samotności bała się ta zażyła mieszczka, która była moją ciotką. (…) O, ciocia bardzo szybko odcięła się ode mnie.
Państwo Nikt…” str. 15, 20, 115

No i jakiś wujek, może wtedy ten: jeśli… Wątek wujka jest, byłby interesujący, nazwijmy to eufemistycznie – gdyby był opisany dokładniej. Jednak znajdujemy tylko aluzje: nie dowiemy się.

„Caritasowa” ciocia – cioteczna siostra matki, której mąż urzędnik elektrowni miał się dobrze, a ona wypiekała ciastka zaofiarowała się gościć mnie co czwartek na obiedzie.
Ale wuj nie był normalny, lubił małe dziewczynki i bardzo nie lubiłam tam chodzić. Opuszczałam często te czwartki (…). Ciocia donosiła mamie i dostawałam lanie. Nie wiedziałam, jak powiedzieć…
(…)
Oburzona byłam za te lania. Było to chyba moje pierwsze zetknięcie z niesprawiedliwością (…). Ale przecież to ja byłam przyczyną tej sytuacji. Może, gdyby, jeżeli… Bałam się, że matka nie zrozumie…

Państwo Nikt

    …” str. 75

Ale: czy to ta ciotka – i ten wujek? Nie wiem.
Po jej wieku, po wieku rodziców – oceniam, że to 1943 rok. Opisów nie mam, w jej wspomnieniach też nie znajduję wzmianek. Ot, zdarzenie.
Innych zdjęć z tego czasu nie mam. A i te dwa zapewne ocalały cudem.
Nastolatka, która nie ma swych zdjęć z młodości, jakie to dziś – dziwne.
mr m.