Hanna Puławska, inni

Malarka i tkaczka. Koleżanka Barbary jeszcze z czasów domów dziecka / internatu (przynajmniej od 1946, p. foto) – a może jeszcze z czasów wojny: jest świadectwo Hanny Puławskiej ws. udziału Barbary w Powstaniu. Mieszkała na III Koloni WSM, ul. Krasińskiego 15 m. 150; gdzie wielu artystów (m.in. Ignacy Witz) też.
Żona (?) Leona Urbańskiego, znakomitego typografa, na ASP też aktywisty ZMP (lata 50.); póżniej m.in. założyciela Doświadczalnej Oficyny Graficznej Pracowni Sztuk Plastycznych (PSP). Matka Jacka Urbańskiego, rysownika, karykaturzysty.
Moja „babcia” Stanisława, po wyprowadzeniu się od nas, pracowała u niej jako gosposia.
mr m.

barbara-Zawislawska-arch212-hanna-pulawska-rys-1200pxl

A na zdjęciu: Barbara, zdjęcia legitymacyjne (ok. 1964), „przerabiane” przez panią Hannę. Jest jeszcze gdzieś jedna z grafik HP, miniaturka, bodaj sitodruk (do wstawienia).

„Państwo Nikt…”
– (Hanna Puławska) s. 155, 254 (tu jako znajoma Edmunda Gonczarskiego),
– (Leon Urbański) s. 155-156,
– (Ignacy Witz) s. 155,
– (Henryk Urbanowicz, PSP) s. 140, 156-157, 157,

linki:
• Portal artinfo: Hanna Puławska
• „Z krosna do Krosna
• Ryszard Bojar „Wystawa Znaków Firmowych 1969” (za serwisem: Łowcy dizajnu)

Hanna Puławska (Biuro Studiów i Projektów Wzorcowych Budownictwa Wiejskiego „Bisprol”, 1967)
(…)
Leon Urbański (Seria Wydawnicza „Nagrania Poetyckie”,1965)

Leon Urbański: wikipedia (gdzie inne linki)
• Leon Urbański: culture.pl
• Henryk Urbanowicz

Ze strony enerdowskiej został upoważniony minister kultury Joachim Hoffmann, a ze strony polskiej wspomniany już Henryk Urbanowicz.

    Stanisław Supruniuk „Z Polesia do Warszawy.Rozmowa dziadka z wnukiem Marcinem”

PSP

To monopolistyczne przedsiębiorstwo, odpowiadające za propagandę wizualną i kulturę plastyczną PRL, było producentem większości reklam i miało ogromny wpływ na wygląd warszawskich ulic.

    KwieKulik, duet artystyczny, opowie o swojej współpracy z Pracowniami Sztuk Plastycznych


Inne:
• O Henryku Urbanowiczu również nieco w książce Maxa Cegielskiego „Mozaika. Śladami Rechowiczów” (m.in. o czasie w Kielcach, 1949 r., gdy Urbanowicz był tam wicewojewodą – a nie, jak piszę w „Nikt…”, za Cegielskim – wojewodą)
• warto też: Jarosław Abramow-Newerly „Lwy mojego podwórka”, „Lwy wyzwolone”, gdzie dużo więcej o tych podwórkach WSM, o ludziach…