Najpierw zachwycił mnie projekt domu. Pomyślałem: jest piękny, niedzisiejszy – oprawię go obie w ramę, powieszę… Nie mam związków emocjonalnych z tym domem: nie mieszkałem w nim, nie mieszkałem też w Wołominie, na Pradze nawet. Tamta część miasta była mi obca. Oczywiście: studiuję przeszłość, każdą. Z zaangażowaniem: pamiętacie Boba Marley’a? Stale przypominam: nie zapominaj o […]
Nawet nie krewna: powinowata. To rodzina ze strony wujka Eugeniusza Donicy i ciotki Andzi, siostry mej babci Józi. „Wujostwo” oczywiście Zbigniewa ale i ja ich tak nazywałem.Ale ważna dla młodego Zbyszka osoba, koleżanka. Choć starsza; ale to Zbyszek uczył ją jak „rysować konia”. (To relacja samej pani Wandy, nagrana przez Stanisława M. całkiem niedawno.)Jej rodzina […]
O kłopotach archiwisty.W korespondencji z Muzeum Powstania Warszawskiego ws. danych moich dziadków Wiktorii oraz Wacława pojawił się problem: jakie babcia miała właściwie nazwisko? W bazie MP jest dziś jako „Zawisławska”. (Dziadek też tam jest.)Jednak to nie całkiem prawda. Prawdę mówiąc: nieprawda – i prawda jednocześnie.Ona, babcia bowiem do śmierci nosiła nazwisko Ryszkowska, taki zapis jest jeszcze w […]
…albo Przedmiotów – interesujący aspekt analizy zdjęć rodzinnych, choć to ocean. Mam kilka zdjęć, połowa 1953 roku. Zwraca uwagę wózek, jak ze scen wypędzania Niemców czy z bombardowanego Londynu. Wspólna Europa. Skąd brało się wózki w czasach, gdy wszystkiego brakowało? Kto to zbada. „Państwo Nikt…”, str. 198 i, co zabawne, podobne wózki produkowała ponoć m.in. […]
2 thoughts on “dowód osobisty Wacława Zawisławskiego (1925)”
Comments are closed.