Dwa nowe portrety rodzinne (2022)

Oczywiście nadal rodziny Zawisławskich. A namalowała je Marta Cwujdzińska, znakomicie – i oba inaczej. I nadal z tego samego zdjęcia malowane: „Foto Tęcza”. Już oprawione, wcześniej nawet niż poprzednie, oba, w pracowni tutejszej we Wrzeszczu: Majstol, polecam. Zobaczymy, co kiedyś z tej galerii (no, prawie) powstanie…
mr m.

Portrety rodzinne (2020)

Z przyjemnością informuję, że wczoraj dotarł do mnie pierwszy – z kilku dotąd zamówionych – portret rodziny Zawisławskich, malowany ze zdjęcia („Foto Tęcza”), jak wszystkie. To nieduże obrazki będą, 40×60 cm – i zamierzam mieć ich sporo… Ten namalowała pani Małgorzata Lazarek – jestem więc już szczęśliwym posiadaczem (początku) kolekcji.
mr m.

Leonard Zawisławski (1890-1967) i Leonard Zawisławski (…-1973)

Jest w tej rodzinie dwóch Leonardów. W książce napisałem tak:

Dziadek Wacław czyli właśnie Zawisławski¹ też miał chyba bogaty życiorys. Z pierwszą, jedyną formalną żoną Jadwigą z d. Makowską, zabawne – miał troje dzieci: Leonarda, ciocię Hankę z Wrocławia, ożenioną z Gilewskim. I ponoć trzecie dziecko, znacznie młodsze. Też podobno – dużo tego „podobno” – barwna historia: Leonarda i ciocię Hankę dziadek Wacław przywiózł z Syberii; żona, ta Jadwiga, została na Syberii z najmłodszym dzieckiem. Podobno uciekła, odeszła z „białym” oficerem. Podwójna zdrada. Polska, kraj wielonarodowy.

(…)
Miał dziadek brata: to znany niektórym filmowcom Leonard
Zawisławski
². Stryjek Lolek jak go nazywa Barbara, gdzieś
opisując notkę z jego pogrzebu. Telegram: Barbara Gonsarska³ (…) Zmarł brat Leonard pogrzeb 26 lipca godzina 1300 Brodno Zosia. Wszystko wersalikami.

Państwo Nikt…” str. 35-36 oraz 48

Ale w tym drugim opisie pomyliłem Leonarda, brata dziadka – oraz „stryjka Lolka” – bowiem wg informacji z archiwum Biblioteki i Ośrodka Informacji Filmowej PWSF :

datę 1967 podajemy za nekrologiem, który ukazał się 24 sierpnia w „Dzienniku Łódzkim” (…) a z nekrologu wynika, że operator Leonard Zawisławski został pochowany na łódzkim Zarzewie.


Zaś pochowany na Bródnie Leonard Zawisławski (stryj, a raczej brat Barbary z pierwszego małżeństwa dziadka Wacława, z Jadwigą) zmarł – wg dat z archiwum cmentarza – 23 VII 1973 roku…
Telegram dotyczy więc stryja, a nie Leonarda-filmowca.
Usprawiedliwia mnie to, że zmarli mniej więcej w tym samym czasie, kilka lat różnicy. Zmyliła mnie i Barbara, nazywając go „stryjkiem”, pisała o bracie jej ojca… A ja połączyłem telegram – z niewłaściwym Leonardem.
Strasznie te historie rodzinne są skomplikowane.
mr m.

Przypisy (z książki):
¹ – Nieco danych z Dowodu osobistego (1925), uzupełnione nieco z „Książeczki inwalidzkiej” (1936): Urodzony w 1883 roku w Warszawie. Ojciec: Ludwik. Matka: Ludwika z d. Niewiadomska. Wykształcenie: 2 kl. Służył w armii obcej (zaborczej) od 1 VIII 1914 r. do 4 XI 1916 r.. Ostatni przydział wojskowy: 3. zapasowy p. strzelców. (…) Utrata zdolności zarobkowej, pozostającej w związku przyczynowym ze służbą wojskową wynosi (słowami): dwadzieścia pięć

² – ur. 2 XI 1890 (Warszawa), zm. 21 VIII 1967 (Łódź)
³ – tak w oryginale

Zdjęcia, których nie ma

Mam tylko dwa zdjęcia z czasu okupacji – na jednym jest Barbara; oba dość banalne. Jedno z nich mogła ona robić: są inni, poza nią, a to ta sama okazja. Jakieś chrzciny? Na zdjęciu wyżej – ona trzyma becik zapewne… Na obu widzimy też jej ojca, Wacława, na tym bez niej – również i matkę Wiktorię, z tyłu stoi.
No i jakaś rodzina. Nie wiem, kto to za nią: może słynna ciotka?
czytaj dalej

Rocznica śmierci (1945)

Wacława Zawisławskiego, naszego wspólnego dziadka. To też zdjęcia z archiwum Krystyny Gaëtan-Gilewskiej; zaś wpis mej ciotki Hanki, już wtedy Gilewskiej – w kalendarzu, z datą 6 sierpnia 1945 roku. To pierwsza rocznica śmierci i jej też ojca (Barbara i Hanka miały jednak różne matki), zobaczmy dopisek na marginesie.
Zwróćmy też uwagę na język: to ciekawe, że w tamtych latach ktoś tak robił notatki, osobiste przecież, nie na pokaz. Tu wojna, ruiny, wymarły jeszcze Wrocław… I ten język: poszukiwanie kultury wysokiej?
mr m.

ps.
A oto relacja Barbary, z książki.

Ojciec zginął. Zginął banalnie, ale wszystko co robiliśmy w tych czasach było banalne i jednocześnie heroiczne. W domu ktoś przyniósł wiadomość, że zbliżają się Ukraińcy. (…) Ojciec udał się na najwyższe piętro do naszego mieszkania. Nosił okulary i w ten cichy, świąteczny i dla Niemców dzień [święto Przemienienia Pańskiego – mr m.] jedyny strzał armatni wystrzelony pewnie z nudów przez jakiegoś żołnierza trafił w nasze okno. Trafił właściwie obok i ojciec prawdopodobnie stojący w tym oknie pozostał bez głowy. Spadła prawie cała z czwartego piętra.
Państwo Nikt…” str. 107-108

Dwie kartki z życzeniami

Od Wacława Zawisławskiego do córki Hanki, wtedy już Gilewskiej. Jedna z kartek – ta późniejsza, wielkanocna, z kwietnia 1944 – informuje o zaginięciu Ryśka (XI 1943).
Kartki z archiwum Krystyny Gaëtan-Gilewskiej.
mr m.

Czyste?

Przyjmijmy, że opis z tyłu zdjęcia mówi nam, co chcemy usłyszeć: że to nazwa ulicy. Możliwe: na tyłach zdjęć też niekiedy zapisujemy miejsce, czasem datę; bo osoby znamy. Wątpliwe: to reprodukcja¹ – dość niestaranna. Widać ślady: maskowanie, stara, oryginalna biała ramka, odciski palców z wywoływacza / utrwalacza. Opis z tyłu jest więc późniejszy, niż zdjęcie.
To (byłaby) ul. Sławińska, a więc – jeśli… – to jest nieistniejąca sub-dzielnica, kolonia czy lokalizacja: Czyste; dziś centrum Woli.

czytaj dalej

Weterani?

Czy aby? Dziadek był weteranem. Barbara wspomina: chodził na zebrania.

…dziadek – Wacław Zawisławski – poza tym, że był murarzem, weteranem wojennym…

    (…) Poza tym ojciec mój dość dużo czytał, chodził na różne zebrania. Był takim człowiekiem komunikatywnym

Państwo Nikt”, np. str. 71-72

Czy więc to zebranie weteranów? (Dziadek tam jest, to ten pan drugi z lewej z przodu; z krótkim wąsikiem oznaczony niebieskim flamastrem przez Barbarę, dziś już prawie się wytarł. Flamastry z Peerelu są mniej trwałe, niż zdjęcia z II RP, zabawne.)

A jeśli nie… Jak szukać: czy po nazwie zakładu?
czytaj dalej

Nieślubne dzieci grzebią rodziców

O kłopotach archiwisty.
W korespondencji z Muzeum Powstania Warszawskiego ws. danych moich dziadków Wiktorii oraz Wacława pojawił się problem: jakie babcia miała właściwie nazwisko? W bazie MP jest dziś jako „Zawisławska”. (Dziadek też tam jest.)
Jednak to nie całkiem prawda. Prawdę mówiąc: nieprawda – i prawda jednocześnie.
Ona, babcia bowiem do śmierci nosiła nazwisko Ryszkowska, taki zapis jest jeszcze w odpisie (świadectwie) aktu urodzenia Barbary (1945), skan wyżej. Pojawia się oczywiście i to: z d. Hałas (w „Świadectwie…” jest błędny zapis: „Ch…”).

Jest jeszcze zagadkowa część rodziny: linia Hałas, niekiedy w papierach jako „Chałas” oczywiście…
Państwo Nikt…” str. 39 i dalsze

Zaś w dokumentach PCK (z których wzięto je do bazy Muzeum Powstania) i dalej w dokumentach dot. ekshumacji i ponownego pochówku (1946, skany niżej) widnieje już nazwisko: Zawisławska. To samo też przy akcie jej zgonu, pochowku… Dlaczego?


Otóż wszystko przez dzieci, jak zwykle. Moja matka, Barbara , w swej opowieści – a i w swym życiu – wiele historii „prostowała”: też zmieniała, koloryzowała czy ubarwiała.. Tak było i w tym przypadku, jednak tu – jest usprawiedliwiona. Ja ja usprawiedliwiam, archiwiści może mniej.

czytaj dalej

Gilewscy: matematyka i konie

Rodzina Barbary, we Wrocławiu od 1945, wcześniejszych losów nie znam. Rodzice, Hanna z d. Zawisławska i Jerzy Gilewski: nauczyciele, podobno bardzo zasłużeni dla odbudowywania szkolnictwa we Wrocławiu, po 1945. Bywałem tam czasem w latach 50. Duża szafa, wysokie mieszkania, biały lis w ZOO, w okrągłej klatce…
Ich dzieci – nazywałem je kuzynami, nieco przesadnie (z Barbarą mieli wspólnego ojca tylko) – bardzo zdolne. Jurek, matematyk i muzyk, wyjechał do RFN. Tam uczył w liceum i prowadził kościelny chór.

czytaj dalej

Boernerowo (1935)

Nie wiem, co to za dom. Na zdjęciu w środku piastunka (oraz matka chrzestna) Barbary, „babcia” Stasia trzymająca ją na rekach. Po prawej Wiktoria, Wacław Zawisławski i mały Rysiek Ryszkowski.
Osób po lewej nie rozpoznaję, może to brat dziadka, Leonard Zawisławski (1890-1967) z rodziną. Nieco podobny i może mieć 45 lat na tym zdjęciu (choć w książce sugeruję, że to może rodzina siostry babci Wiktorii). Opis z tyłu reką Barbary, z lat 70. zapewne (może później); więc identyfikacja miejsca tylko od niej.
mr m.
czytaj dalej

Wacław Zawisławski (1883-1944)

Dziadek, ojciec Barbary. Syn Ludwika i Katarzyny (z d. Niewiadomska). Murarz, inwalida wojenny (ok. 1915). W związku (konkubinat) z Wiktorią Ryszkowską, matką Barbary. Woźny w Banku PKO, później własna budka z papierosami przy pl. Krasińskich (którą chyba widać na tym zdjęciu, chyba przedwojennym, jakoś przed / tuż po odsłonięciu pomnika w 1936 roku zrobionym, choć gdzieniegdzie opisywanym „rok 1942” – ale to raczej niemożliwe: dom po lewej ucierpiał w 1939.
mr m. czytaj dalej

Ryszard Ryszkowski (1926-1944)

Ryszard Grzegorz Ryszkowski ur. 27 XI 1926. Brat Barbary, zaginiony; być może zabity na Pawiaku (1944?). Wg relacji Barbary – jeden z powieszonych na Lesznie, co jednak wydaje się mało prawdopodobne. Być może powieszono tam kolegę Ryśka: Janusza – może to więc Janusz Rybakiewicz (1925-1944)
mr m.
czytaj dalej