1953: wózki dziejów

Mam tylko jedno wspólne zdjęcie matki i ojca (fragment wyżej, całe niżej): z 1953 roku, nieco tam opisanego. Na którym i ja, choć niezbyt świadomy: ot, bobas. Za to ciekawy jest Zbigniew, jego strój: od razu widać, że artysta. Lato: ten beret, teczka z rysunkami, papierami, marynarka bez krawata (dziś częsta, wtedy: bunt). Ta nieobecność.Co

Annopol (1933-44)

Lata 1930-1933 , Kolonia dla bezdomnych na Annopolu. Źródło: Warszawskie Przedsiębiorstwo Budowlane spółka akcyjna, 1933; fragment reprodukcji, za: FOTOPOLSKA (link w tekście)

Ciocia Binia i Miron Białoszewski

Niewiele łączy mą ciocię, Albinę Frączek (z d. Hałas) i wybitnego warszawskiego pisarza; jedynie dom, w którym zaraz po wojnie mieszkali. Tak wynika z Kennkarty mej cioci – i z życiorysu Białoszewskiego. (Kennkarty funkcjonowały jeszcze i po wojnie jako tymczasowe dokumenty tożsamości.) I nie, nie idzie o sławny (czy osławiony) dom przy Chłodnej 40; to

Komunia kolegi (1962?)

Już było, wielokrotnie, ale nigdy jakoś niezebrane. A zachęciła, skłoniła mnie – rozmowa Emilii Padoł z Mikołajem Grynbergiem, też nieco cytowanym w „Państwie Nikt…”. Jeśli ktoś się urodził w żydowskiej rodzinie w Polsce, chodzi do polskiej szkoły, to pierwszy raz problem pojawia się, kiedy wszystkie dzieci idą do komunii. Wszystkie oprócz niego. W wersji light

„Marynarz warszawski”

A raczej jego listy. Mieczysław Frączek, st. marynarz, listy i kartki do mej „cioci” (dalekiej kuzynki Barbary), Albiny z d. Hałas, warszawianki. Listy, zdjęcia, zaproszenie na ich ślub – 9 lipca 1939, kościół św. Stanisława, ul. Bema 73, Warszawa. Fascynujące listy, sprzed wojny (1934 rok, Gdynia) też, lecz głównie z obozu. Kriegsgefangenenpost. Duży zbiór, przypadkiem