Oczywiście nadal rodziny Zawisławskich. A namalowała je Marta Cwujdzińska, znakomicie – i oba inaczej. I nadal z tego samego zdjęcia malowane: „Foto Tęcza”. Już oprawione, wcześniej nawet niż poprzednie, oba, w pracowni tutejszej we Wrzeszczu: Majstol, polecam. Zobaczymy, co kiedyś z tej galerii (no, prawie) powstanie… mr m.
Niewiele łączy mą ciocię, Albinę Frączek(z d. Hałas) i wybitnego warszawskiego pisarza; jedynie dom, w którym zaraz po wojnie mieszkali. Tak wynika z Kennkarty mej cioci – i z życiorysu Białoszewskiego. (Kennkarty funkcjonowały jeszcze i po wojnie jako tymczasowe dokumenty tożsamości.) I nie, nie idzie o sławny (czy osławiony) dom przy Chłodnej 40; to też znana – i też ze współczesnych problemów z warszawską reprywatyzacją – kamienica przy Poznańskiej 37.
Ludzie, posłania, pokoje nabite cielskami ciasno, piętra, antresole, poddasza, wykusze łączyły się nocami chrapaniami, falowniami. Obrzydzenie narastało we mnie przeciw tym puszkom w potach, plastrom, piętrówkom. Uciekałem z domu. (…) Próbowałem spać w trawie na Młocinach.
Czy się z poetą znali? Może, ale w „Szumach…” niczego nie znajduję, nawet lekko aluzyjnego. A niby dlaczego coś miałoby być? Obce światy. Ale czy mijali się na schodach? Zabawnie jest o tym myśleć, te teatry codzienności. A może – akurat, gdy on się wprowadził – ona już tam nie mieszkała, nie mam sił sprawdzać. Zresztą: po co? (Tak, mieszkali obok siebie: ona – od października 1946; do …? On w latach 1945–1958, dziś tak prosto wiedzieć.)
Ciocia Binia: nikt. Żyła samotnie – oczywiście już po wojnie, po historii ze ślubem, historii, której nikt nie chce ode mnie usłyszeć (a rozmawiałem już z kilkoma instytucjami, z dyrektorami nawet). Tak, bywali jacyś panowie, mam na zdjęciu jednego, w opowieściach rodzinnych też coś słyszałem. Lecz chyba nikt na dłużej. Emocje wypalone? Może, choć miała i psy, jamniki. Uczucie zastępcze.
Tu, na zdjęciach – dostaje jakiś poważny order, nie rozpoznaję. Krzyż, widać w powiększeniu, może to krzyż zasługi? Coś mi się w głowie kotłuje, że to było Ministerstwo Żeglugi… Jest rok 1958, 21 lipca, wiadomo.
Ciocia Binia, kolejna, choć mało dramatyczna (?) ofiara wojny: ta ofiarowała jej samotność w PRL-u. A też jakąś karierę urzędniczą. No i adresy warszawskie: pamiętam mieszkanie na parterze ze współlokatorem – przy Nowogrodzkiej 7/9, dziś to „centrum reklamy” – który wywoływał w łazience filmy czarno-białe. To pierwsze negatywy, które widziałem jeszcze mokre: magia. (Lecz też i obrzydzenie jednak: łazieneczka była ciasna, stale wilgotna, chyba jakieś pieluchy dziecięce, dziecka lokatora? Kto jeszcze pamięta pieluchy z tetry, do prania, gotowania?) Później, skoro już wędrujemy z ciocią, samodzielna kawalerka przy Żurawiej bodaj? Też nieduża. Warszawa, miasto za ciasne.
I były jeszcze te cykliczne, rytualne kłótnie z moją matką, tak często opisywane w Barbary notatnikach. I to już chyba wszystko. Nic, nawet szumu. mr m.
odznaczenie dla Albiny Frączak (21 VII 1958)od lewej: NN (chyba ciotka Hałasowa?), NN, pan NN, ciocia Binia, NN i Barbarafragment zdjęcia nr 2 (odznaczenie z 1958 r.)NN, ciocia Binia, chyba Gosia Hałas i ja (ok. 1958 r.)
A oto drugi z zamówionych portretów rodzinnych, tym razem obraz Bogny Gniazdowskiej. I nadal z tego samego zdjęcia malowany: „Foto Tęcza”. (Oraz uzupełnienie – odpowiednie fragmenty okładki książki, nieco nieostre, ale.) mr m.
Z przyjemnością informuję, że wczoraj dotarł do mnie pierwszy – z kilku dotąd zamówionych – portret rodziny Zawisławskich, malowany ze zdjęcia („Foto Tęcza”), jak wszystkie. To nieduże obrazki będą, 40×60 cm – i zamierzam mieć ich sporo… Ten namalowała pani Małgorzata Lazarek – jestem więc już szczęśliwym posiadaczem (początku) kolekcji. mr m.
Ryszard Grzegorz Ryszkowski ur. 27 XI 1926. Brat Barbary, zaginiony; być może zabity na Pawiaku (1944?). Wg relacji Barbary – jeden z powieszonych na Lesznie, co jednak wydaje się mało prawdopodobne. Być może powieszono tam kolegę Ryśka: Janusza – może to więc Janusz Rybakiewicz (1925-1944)
mr m. czytaj dalej
Zdjęcie (wersja większa z dwóch zachowanych) „od komunii” Ryśka Ryszkowskiego, ok. 1935 r. Od lewej Rysiek Ryszkowski, Wiktoria Ryszkowska, Wacław Zawisławski, Barbara Zawisławska. czytaj dalej