Cztery babcie…

…moje. Czyli kartki, nadal. To znaczy: znałem dwie, jedną prawdziwą: babcię Józię – i jedną „przyszywaną” – tak o niej mówiła Barbara, ja mówiłem po prostu „babciu”. Czyli mą babcię Stasię. Ale były jeszcze dwie: jedna prawdziwa – babcia Wiktoria, nie znałem, nie mogłem. Oraz „babcia”, a raczej „przyszywana mama” matki mej, bo dla mnie

„Chiński drzeworyt rewolucyjny” (1951)

Po Zbigniewie, gdy się od nas wyprowadził (1956), zostało nieco książek – dziwnych. Takich, których już zapewne nie potrzebował. Trochę o sztuce, głównie socrealistycznej. Nieco niemieckich. Oglądałem je wiele razy – i nawet nie ze względu na niego – choć może: nie pamiętam. Za to z fascynacją. I jakąś… Jakimś dziwnym uczuciem, trudno mi to

Poezja wizualna

Kłopot, jaki mam z tą stroną jest i taki, że najefektowniejsze, najbardziej widoczne są ślady, jakie zostawił Zbigniew: w końcu malarz, rysownik… A przecież nie on jest najważniejszy w tej książce. (Aktualizacja: jest za to w innej, nowej: 2020 rok.) Tak, dla mnie istotny – ale to opowieść o Barbarze. Jej dzieje są osią. Dlaczego?

„Lustracja”

…czyli Zbigniew Makowski, Akademia, marksizm-leninizm, koło naukowe, lata 1951/52 – do 1956. Późniejszych kartek, notatek… nie mam; z oczywistych powodów. (Z czasu późniejszego mam niewiele i jednak propagandowe.) Czy więc mówić „sprawdzam” tej nie naszej przeszłości? Nie: jakim prawem. Tak: dziejów opisywanie. Dylematy. Nie chcę pisać o tamtym Zbigniewie. Wolę, gdy mówi sam. „Państwo Nikt…”

Sesja „Matejkowska” (1953)

w papierach po Zbigniewie, z lat jego studiów, zostały interesujące, acz nieliczne rzeczy – jak ta lista – zapewne jako aktywista koła naukowego pomagał w organizacji wyjazdu na ową ideologicznie ważną sesję (23-27 XI 1953). ot, kilka nazwisk, nie wszystkie: skład jednego pociągu do realizmu. plus rysunek, szkic ledwie, pewnie jego, z tyłu ost. strony.

List Zbigniewa (1956)

List mego ojca do Barbary, prawie tuż przed tym, gdy wyprowadził się od nas (zob. uaktualnienie niżej), ona była w szpitalu. Sprawy rozwodowe załatwiali później. mr m.

Hanna Puławska, inni

Malarka i tkaczka. Koleżanka Barbary jeszcze z czasów domów dziecka / internatu (przynajmniej od 1946, p. foto) – a może jeszcze z czasów wojny: jest świadectwo Hanny Puławskiej ws. udziału Barbary w Powstaniu. Mieszkała na III Koloni WSM, ul. Krasińskiego 15 m. 150; gdzie wielu artystów (m.in. Ignacy Witz) też. Żona (?) Leona Urbańskiego, znakomitego

Zbigniew Makowski

Ur. 1930, zm. 2019 – pierwszy mąż Barbary (1951-56; choć oficjalny rozwód to 27 II 1962 r.), mój ojciec, malarz. Na zdjęciu: z lewej, ok. 1950; z prawej: ja, pocz. l. 60.Na razie więcej tam (lub serwisy: culture.pl oraz wikipedia).mr m. …Dokumenty:• Rozprawa o alimenty 4 X 1957 r.• list z 28 VI 1960 r.