Jedną z licznych – jak je nazywam – mitologicznych historyjek mego ojca jest ta, iż jego obraz pojawia się w „Złym” Tyrmanda (1955), w opisie wizyty w galerii. Może: dawno czytałem tę książkę, nie jestem jej fanem, nie pamiętam¹. Prędzej w „Życiu towarzyskim i uczuciowym” (ukończona: 1964; r. wyd. 1967 w PRL), tam więcej podobnych klimatów, środowisk…
Przed Krokodylem nadział się na krępego faceta w welwetowych spodniach i czarnym swetrze, rozciągniętym bestialsko przy szyi i wiszącym do kolan.


