To tylko informacja: skanuję spore, jak na czasy, z których pochodzi – oraz jak na losy, jakie przeszło (głównie zbyt liczne przeprowadzki) – archiwum, które zostało mi po Zbigniewie (i Barbarze, ale tego jest znacznie mniej); głównie z lat 1946-56. Ciekawe lata, zasługują chyba na szersze omówienie – intensywnie myślę. Ale coś za coś: rzadziej pojawiać się tu będą nowe wpisy. (Choć chyba warto poczekać, sądzę.)
…
uaktualnienie: już (2020) jest więcej…
mr m.




Pingback:Odnalazł się…
Pingback:„My z ZMP…”
Pingback:„Głowa dziewczynki”
Pingback:„Geometryzowanie krajobrazu”
Pingback:Rysunek zachowany w niemieckiej książce
Pingback:Ciepłe? Nie, zimne…
Pingback:Walka z analfabetyzmem… – Państwo Nikt
Pingback:Zebrania, egzekutywy… – Państwo Nikt
Pingback:Dzieło jako pamiętnik
Pingback:Szkice do dyplomu (1956), cd.