Zebrania, egzekutywy…

W ofercie Domu aukcyjnego „Libra” pojawił się bardzo interesujący obrazek: to Erna Rosenstein (1913–2004), bez tytułu, z 1954 roku.

W sposób oczywisty wiąże mi się on z dwoma rysunkami Zbigniewa („Źli”, ok. 1955) z mych zbiorów, tych z „tapczanu Barbary”. Oba szkice tuszem – o tym samym, jeden, ten znaleziony jako drugi zresztą, później – drukuję w „Podróży…”, gdzieś pod koniec. (A dlaczego nazywam to „Źli”? Więcej nieco – tam; lub w książce. Gdzie też pojawia się i Adam Ważyk, jego „Poemat dla dorosłych” – ale może o tym…)
Rysunek, oba dwa Zbigniewa, nigdy chyba nie były publikowane, drukowane (?). Ale i obrazek pani Erny – o ile pamiętam Zbigniew mawiał o niej ze sporą sympatią, co było nieczęste – i jego rysunki są przecież o tym samym.

Pojawia się również kolejna, interpretacyjna wątpliwość –
– stosunek samej artystki do socrealizmu. Był on szczególnie trudny, ze względu na ideowe rozdarcie: Erna Rosenstein miała jednoznacznie lewicowe poglądy i jednocześnie wybrała zgoła odmienną drogę twórczą.

cyt. z: „Libra

Rozdarcie? Może u pani Erny, nie sądzę… (Może dostrzegamy, chcemy dostrzegać dziś ironię – tam, gdzie była tylko ślepota i gorliwość.) Za to u Zbigniewa widzę jednak ponurość. I monotonię i beznadzieję. I co tam jeszcze. I nawet portret Wodza – ucięty.
(A też był niewątpliwie „lewicowych poglądów”, cokolwiek to znaczy u dwudziestolatka z ZMP.)
I tylko szkoda, że takich prac się z tamtych czasów tak mało uchowało. A bo może mało powstało? Nie wiem…
Trudne czasy – to banał. Jeszcze trudniej było o nich opowiadać, wtedy. A dziś? Dziś mamy prawdy ogólne, okrągłe zdania – i kilka ledwie obrazków o tamtych emocjach.
mr m.

Zbigniew Makowski, ok. 1955 (?)
Erna Rosenstein (1913–2004), bez tytułu, 1954 r.
Poprzedni artykuł

5 komentarzy do “Zebrania, egzekutywy…

  • „My z ZMP…”
    4 stycznia 2022 w 15:14

    […] o tych rysunkach wspominałem, i tu – i tam. Oraz w kontekście, sprzed już prawie dwóch lat (III […]

  • Rysunek zachowany w niemieckiej książce
    17 marca 2022 w 09:31

    […] dwa obrazki. Rzecz wygląda na szkic, może do obrazu? Sprawia też wrażenie… Rewolucyjne: ta czerwień, ta ekspresja. Scena – to chyba uroczystość, może uczelniana? Stroje nieco rektorskie… A […]

  • Książki: przeszłość jako plastelina
    30 listopada 2023 w 08:32

    […] ja) o rzeczy niewygodne. A nawet wymyślał. Inaczej: na pewno mocno redagował (nie tylko) swą przeszłość. Na użytek nas, przyszłych.Teraz widzę, że i wcześniej (świadomie? wierzę, że tak) […]

  • „Chiński drzeworyt rewolucyjny” (1951) – Państwo Nikt
    3 grudnia 2023 w 17:10

    […] gdy ponurość kontekstu, tamten duch czasów – uleciał. Ot, pamiątka: część życia jego, Zbigniewa (krótka) – i mego (dłuższa).No i są one też trochę jak Test Rorschacha, mój prywatny. Ot, […]

  • AI, CIA, trąbka i malarstwo abstrakcyjne lat 60.
    26 grudnia 2024 w 14:55

    […] to …kapitulacji przed sowieckim mitem… Smutno-trafne. I o tak wielu […]

Możliwość komentowania została wyłączona.