Zdjęcia od legitymacji

Różnych. I z różnych powodów odrywane, czasem to jedyne – lub nieliczne – zdjęcia, jakie nam zostały. Legitymacja nie wydawała się ważna, ot: coś było – i już nie ma. (Lub była ważna: za bardzo – i dlatego wyrzucona. Nie, nie w tych niżej przypadkach; ale znam takie.)
Oto kawałek przeszłości. A że mnie dziś – niekiedy, bo czasem mam tylko legitymację, bez zdjęcia – brakuje tych legitymacji? Tej wiedzy… Cóż.
Niżej kilka zdjęć legitymacyjnych mej babci Józefy. Pierwsze jeszcze z czasu wojny – zobaczmy pieczęcie (odciski).
Czy można z nich coś dziś wyczytać? Niewiele, nieco. Mam i legitymacyjne zdjęcia innych, nie tak jednak liczne – choć niektóre ciekawe („Pierwsza Pralnia Spółdzielcza” choćby). Kiedyś może.
mr m.

Zdjęcia, których nie ma

Mam tylko dwa zdjęcia z czasu okupacji – na jednym jest Barbara; oba dość banalne. Jedno z nich mogła ona robić: są inni, poza nią, a to ta sama okazja. Jakieś chrzciny? Na zdjęciu wyżej – ona trzyma becik zapewne… Na obu widzimy też jej ojca, Wacława, na tym bez niej – również i matkę Wiktorię, z tyłu stoi.
No i jakaś rodzina. Nie wiem, kto to za nią: może słynna ciotka?
czytaj dalej

Pierwsza Pralnia Spółdzielcza

Zdjęcie mej babci Wiktorii i koleżanek z pralni, którejś. Nie wiem, czy to Pierwsza Pralnia Spółdzielcza już. W książce sporo o tej pralni – i ogólnie o praniu w osiedlach WSM, przed wojną.
mr m.

Z jej [Marii Pauliny Orsetti] inicjatywy powstała (…) Pierwsza Pralnia Spółdzielcza (…) w 1934 roku zarejestrowana jako samodzielna spółdzielnia.

Katarzyna M. Cwynar „Człowiek i jego dzieło Человек и его дело”

czytaj dalej