Niedoręczony. I to jednak Siekowo, nie Kościan: filia czy oddział. Przynajmniej czas jakiś, może przeniesiono ją ze szpitala głównego. (W książce umieszczam Barbarę w Koscianie właśnie, wnioskując, niesłusznie, również i z tego telegramu: niżej przecież jest i Siekowo, warto czytać uważnie.)
O tych zakładach psychiatrycznych, do których trafiła po ich rozstaniu, nie zliczę ile ich było – kilka wierszy też napisze.
czytaj dalej


