Listy z kolonii

I sanatoriów, jak tu, stamtąd koperty (z 1963 i 1965). Rymanów Zdrój, Bieszczady, kolejna „zima stulecia”.

(…) dla Makowskiego tą najważniejszą zimą stulecia jest ta bieszczadzka z 1963 roku. Pojechał wtedy do sanatorium. „Byliśmy w tych Bieszczadach dwa miesiące, a może i dłużej. Sanatorium ale i szkoła niestety. Nauczyciel matematyki rzucał w nas, zwykle kredą, białą jak śnieg. To tolerowaliśmy, zmuszeni. Gdy jednak we mnie rzucił mokrą ścierką do wycierania tablicy i kazał oddać – odrzuciłem mu, zamiast odnieść. Nie bez obaw, jak to się dla mnie skończy…”

Grzegorz Sieczkowski „Zima stulecia” (plan. data wyd. 2017)


Jeździłem często.

czytaj dalej

Otwock, sanatorium (1947)

Kto na zdjęciu (poza Barbarą: ona z prawej) i które to było sanatorium trudno dziś ustalić, być może największe („Olin”, ul. Borowa, pracowały tam jako pielęgniarki również byłe więźniarki z KL Ravensbrück; to może jakiś trop).
„Olin” spłonął w 2008 roku.
mr m.

czytaj dalej

Kobyłeccy: „Ma.”

Życiorys. Felicji Kobyłeckiej, córki Menasze i Sury-Rywki z Alterów małżonków Sztajnberg, urodzonej w dniu 14 października 1904 w Mławie…

Barbara i Ela Kobyłecka znały się z czasów pobytu w domach dziecka (przed 1947). Barbara mówiła o Felicji „Ma”. Takie pół mamy. Z Isią, córką Elżbiety (zatrudnionej w „Cenzurze” przy ul. Mysiej) się wychowywałem, we wczesnym dzieciństwie. Może za dużo, lecz sporo czasu w ich domu (al. Ujazdowskie 26) spędzałem.
mr m.
czytaj dalej