Dwie kobiety

I nie idzie o tamte dwie kobiety tym razem; lecz o nowe zdjęcie. Znalazłem je wśród – już powojennych – zbiorów różnych fotografii, pozostałych po mej babci. Głównie sa to imprezy dla dzieci i z ich udzialem. Ale to – jest raczej z lat 30. sądzę; i to z drugiej ich połowy (?). Oraz nie pasuje do kompletu.
Loga papieru fotograficznego (detal w galerii niżej) nie znam, wysłałem pytanie do mądrzejszych ode mnie, czekam na odpowiedź, może ona coś da (nie sądzę). Zaś fryzury – to raczej druga połowa lat 30, może nawet lata 40.

Kim są te panie, dziewczyny? Raczej nie rodziną babci; zdjęcie było luzem, a nie w jednym z albumów.
Są podobne: może to siostry? Tak niekiedy fotografowano, nawet malowano rodzeństwo… Mają, oceniam ok. dwadzieścia, maksimum trzydzieści lat – czyli mniej więcej tyle, ile moja babcia wtedy: rówieśnice? Choć moja babcia na zdjęciach z tamtego okresu wygląda jednak poważniej: kobieta tzydziestoletnia była już wtedy bardzo dorosła.

Spekulacje: a może to koleżanki z pracy? Lub z działalności – choćby w Robotniczym Towarzystwie Przyjaciół Dzieci… W tej grupie zdjęć (ale z lat 40. i 50. przypominam) je dostałem. Czy było tam zawsze? Czy też może zostało przeniesione?
Idźmy więc dalej: urodę – jeśli wolno mi to oceniać – mają panie nieco semicką; ale w R.T.P.D. – i później też w TPD – takich działaczek było sporo, wspominałem w książce choćby o Dorocie Kłuszyńskiej, która pomogła mojej matce, w czasach domu dziecka

Dostałam się do internatu przy szkole ogólnokształcącej. (…) I wtedy w internacie (Internat RTPD, ul. Felińskiego 15), i później gdy przeszłam do Domu dziecka
To już „Nasz Dom”. Gdzieś wspomina, że pomogła jej Dorota Kłuszyńska (1876-1952), senator z II RP, w Polsce Ludowej też autorka pracy pt. „Co Polska Ludowa dała kobietom”.

„Państwo Nikt…” str. 152

Tak, moja babcia i moja matka – a właściwie jej rodzice, przed wojną – wywodzili się z podobnych, często tych samych środowisk czy kręgów, z tego samego miasta. Nic dziwnego zatem, że (mimo wielkiego przemieszania, spowodowanego wiadomymi dziejami), moi rodzice jakoś na siebie trafili. Na kolonii R.T.P.D zresztą właśnie, najpierw.

A więc może i dlatego ciekawi mnie, kim są dziewczyny ze zdjęcia? Skąd ono, dlaczego… Oraz: czy dobrze szukam?
Same pytania. (I może ktoś rozpozna, byłoby wspaniale.)
mr m.

Festiwal, 1955.

Przeszłość to ludzie: banał. Ale przeszłość to też formułki, historia rerum gestarum – i życiorysy ludzi ważnych. O nieważnych nie warto pisać, to zwycięzcy opowiadają, to oni tworzą przeszłość.
Napisaliśmy z kolegą książkę o festiwalach (i nie tylko). Mała (416 stron) ale dużo czasów (1955-2021), nie da się wszystkiego. (A przeszłość – to wszystko, res gestae przecież: banały.)
Jest tam i rozdział o V Światowym Festiwalu Młodzieży i Studentów, z konieczności ogólny – choć spisujemy i nowe relacje tych kilku osób (Marzanna de Latour, Zbigniew Makowski…), do których udało się dotrzeć.

Powiedziałam ojcu, że owszem, pojadę z nim na festiwal, tylko pod warunkiem, że kupi mi tę torebkę koloru czerwonego. A że zawsze spełniał każdą moją zachciankę i tym razem zgodził się bez wahania. Torebkę kupiliśmy już w Warszawie. To zdjęcie, na którym ją trzymam i siedzę obok czarnoskórego mężczyzny było pomysłem ojca. Chciał mi uświadomić, że świat jest wielobarwny i wielokulturowy. Ale mi ta codzienna szarość nie przeszkadzała, ona mnie ubodła znacznie później

Marzanna de Latour, w: Koniec festiwali…” str. 40

Byli młodzi, niekiedy to dzieci nawet. Do osób, które patrzyły na owo – ważne i gigantyczne – zdarzenie też „z dołu”, lecz nieco „doroślej” już nikt nigdy nie dotrze: nie żyją. Tak, są relacje oficjalne, mnóstwo zdjęć, są nawet raporty milicyjne. Ale czy to wystarczy?

Na czas trwania festiwalu wysiedlono z centrum Warszawy część „podejrzanych” i prostytutek, osób – jak to napisano w jednym z dzienników – o „gorszącym trybie życia”. (…) Delegatów na festiwal (z wyjątkiem etatowego aktywu ZMP) miano poddać sprawdzeniu w kartotece operacyjnej z wykorzystaniem kart E-1533, głównie zaś osoby starające się o posadę tłumaczy festiwalowych (…).

(z raportów MO) „Koniec festiwali…” str. 28

Babcia moja, matka Zbigniewa, była przy festiwalu zatrudniona, czego do niedawna nie wiedziałem. Dziś żal, że nie spytałem, nie spisałem jej opowieści. (Zmarła w 1984 roku, już były magnetofony, pracowałem w prasie…)
Owszem: relacja Zbigniewa – młodego wtedy studenta ASP – jest ciekawa. Ale – poza wątkiem „Arsenału”, ten świeży – dość podobna do innych. „Było kolorowo, to było otwarcie…” A szczera, mniej oficjalna relacja pani magazynier, byłaby być może jedyna. I zapewne pełna realizmu socjalizmu. Babcia miała i poglądy, i zmysł obserwacji, i cięty język. Oraz pryncypialność ocen; czasem może nadmierną. Ale tu by się ona przydała.
Został mi tylko dyplom i legitymacja, kiedyś, przez kogoś starannie ukryte na dnie szafy: przecież trochę wstyd, prawda? Świat przez okno magazynu oglądany, proletariacki pogląd – na ideę… Kogo to obchodzi? Sztuka tylko, proszę Pań i Panów, zostaje – a reszta na śmietnik.
mr m.

Józefa, babcia (1901-1984)

Z domu Rudnicka, po ostatnim mężu: Józefa Kłodos1, matka Zbigniewa. (Z Czesławem Makowskim, ojcem Zbigniewa ślubu nie mieli, szukam dopiero, może niewłaściwie?)
Wychowana w tradycjach PPS, w środowisku robotników z hut szkła (zob. też Pelcowizna). Ateistka, działaczka RTPD i TPD później. Cztery (?) klasy rosyjskiej szkoły. Uparta, pracowita niebywale, niesamowicie utalentowana, wszystkiego musiała się – i sama – nauczyć. Pod koniec życia, leżąc w szpitalu, sama „wymyśliła”, jak szydełkować, bowiem – jako leworęcznej – nikt jej dotąd nie potrafił pokazać, jak to się robi, zabawne.
W książce niewiele o niej, a szkoda.
Zmarła 21 czerwca 1984 roku.
mr m.

A na zdjęciach: (wyżej): babcia Józefa (i obok panie z MKiS), wernisaż Zbigniewa Makowskiego w galerii „Zapiecek”. 1974; zdjęcie moje. W galerii tez legitymacyjne („Polifoto”?) z pocz. lat 70.
Niżej akty ślubu ze St. Kłodosem i jego akt zgonu (1922). Podobno mieli dziecko: córkę, ponoć Agnieszkę, zmarła młodo (też podobno).
m.

„Państwo Nikt…” s. 41, 195, 232, 346, też cały rozdz. „Lewica…” (s. 347-374)


Przypisy:
1 – ws. ślubu ze Stanisławem Kłodosem (1919):
akt ślubu (21 IX 1919, Dmenin)
akt zgonu St. Kłodosa (12 VII 1922)

czytaj dalej